Relacje

Rajd „Przebiśniegowy”
Beskid Żywiecki
16-18.3.2012)

Coraz dłuższe i cieplejsze dni, pierwsze pąki na drzewach, coraz głośniejsze poranne ptasie koncerty. Prawdziwym halniakom takie zjawiska kojarzą się tylko z jednym wydarzeniem – z rajdem Przebiśniegowym. W tym roku jak cel wędrówek obrane zostały góry Beskidu Żywieckiego. Uczestnicy rajdu, którzy wybrali się na trasę długą opuścili pociąg w mieścinie Węgierska Górka. Szlak trasy długiej przebiegał m.in. przez Halę Lipowską (1324 m.n.p.m.) i kończył się w schronisku studenckim Danielka. Natomiast osoby, które wybrały trasę krótką jechały aż do stacji Rycerka, położonej na samym początku szlaku czerwonego. Po krótkim spacerze przez miasteczko i zrobieniu szybkich zakupów w pierwszym i ostatnim sklepie na trasie, przekroczyliśmy potok Rycerka i natychmiast ruszyliśmy ostro w górę. Dla większości z nas niemałym zaskoczeniem były panujące warunki: wędrówka w palącym słońcu, które na szczęście nie zdołało roztopić śniegu w którym zapadaliśmy się po kolana, okazała się nie lada atrakcją! A że było zupełnie bezwietrznie, toteż wszelkie czapki, kurtki i szaliki od razu znalazły się w plecakach. Pierwszym charakterystycznym punktem na trasie było minięcie wieży telewizyjnej na górce Hutyrów. Następnie mijając Mladą Horę, dotarliśmy do grupy zabudowań na czele z nieczynnym schroniskiem Chyż u Bacy. Z tego miejsca udaliśmy się, w kierunku miejsca naszego noclegu, Bacówki na Rycerzowej. Po drodze zdobyliśmy szczyt Mała Rycerzowa. Samo schronisko okazało się miejscem z fantastyczną górską atmosferą. Na drugi dzień uczestnicy trasy krótkiej mieli wyznaczoną drogę, według mapy na niecałe pięć godzin. Jednak przez głęboki śnieg i nierzadko problemy z odnalezieniem szlaku, czasy przejść znacznie się wydłużyły. Również uczestnicy trasy długiej oraz dwudniowej spotkali się z podobnymi nieoczekiwanymi problemami. Dodatkowo na trasie długiej drugiego dnia rozegrana została trasa specjalna, której uczestnicy musieli wykazać się wszechstronnymi zdolnościami od szybkiego marszu i umiejętności czytania mapy po rozwiązywanie całek oznaczonych :) W efekcie na mecie na Wielkiej Raczy ludzie konsekwentnie przychodzili do późnego wieczora a mimo to 14 osób w ogóle nie dotarło na metę – nocowali oni w miejscowości Kolonia Rycerka i w Schronisku na Przegibku. Na mecie odbyły się liczne konkursy, których zwycięzcy zostali obdarowani atrakcyjnymi nagrodami ufundowanymi prze naszych sponsorów: sklep „Woda Góry Las”, stołówkę studencką „Biesiada” oraz „KFC” na dworcu głównym w Poznaniu. Ostatniego dnia rajdu w planach mieliśmy jedynie krótkie i przyjemne zejście szlakiem żółtym do Kolonii Rycerka w której czekał na nas podstawiony bus, którym udaliśmy się do Rajczy, na dworzec PKP. Podczas spotkania w Rajczy wymienialiśmy się swoimi spostrzeżeniami i przygodami podczas wędrówki, największe wrażenia na wszystkich jednak zrobiła opowieść jednego z uczestników trasy dwudniowej, który na szlaku, w głębokim śniegu zgubił… buta :)

Adam Budziszewski

<< powrót

© 2008 - 2012 Akademicki Klub Górski „Halny” Poznań